Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Kłodzko

WTT trzyma widzów w klatce z emocji

To już ostatni artykuł opublikowany na ramach Gazetki Festiwalowej Zderzenie podczas 23. Festiwalu Zderzenie Teatrów w Kłodzku. Tym razem - najlepszy, według mnie, spektakl. Zaprezentowana ostatniego dnia "Klatka z łez" Wrocławskiego Teatru Tańca. Ogromne emocje, zapierające dech w piersiach figury i wzruszający wydźwięk.  BUNT Na scenie jedynie dwa białe łóżka, tancerze ubrani w szaro – niebieskie stroje. Wychodzą powoli na scenę i rozpoczynają układ oparty na języku migowym. Z ich ruchów, bo póki co słowo mówione się nie pojawia, wyczytać można tęsknotę i nieustanną pogoń, walkę o byt. Mamy wrażenie, że bohaterowie cały czas chcą więcej, wyżej, szybciej, mocniej. Dają się osadzić w określonych rolach społecznych jednocześnie z nimi walcząc. Ze swoimi partnerami na zmianę stanowią jedność, są od siebie zależni i wzajemnie się zwalczają. Widać w nich ciągły bunt i niezgodę. PRAGNIENIE Z poszczególnych układów, mistrzowsko wyreżyserowanych przez Bożenę Klimcz...

Jaki powinien być teatr?

Koleżanka z redakcji zachorowała i musiałam napisać za nią tę recenzję, chociaż wcale nie chciałam tego robić. Kiedy zobaczyłam fragment zwiastunu oraz zdjęcia przedstawień Teatru Porywacze Ciał, byłam załamana, ponieważ nie przepadam za awangardą i sztuką współczesną. Chcę klasyki, chcę strojów, scenografii, jak najdalej od performance’u. Jednak Katarzyna Pawłowska i Maciej Adamczyk w swojej "Humanicanie" zaskoczyli mnie i to bardzo pozytywnie! Rozpoczęło się od dłuższej chwili ciszy i niby zabawnego monologu (w wykonaniu Macieja Adamczyka) – od wspomnień z dzieciństwa, zabaw, zapachów, ludzi. Od samego początku występuje  interakcja z widzami – reagowanie aktora na śmiechy czy pokasływanie ze strony widowni. Szybko jednak sielankowy stand-up przerodził się w wybuch negatywnych emocji, które swój katalizator znalazły w bezbronnym „wietnamsko – szwedzkim” stoliku. Ciężka muzyka alternatywna przez cały czas wzmacniała poczucie niepokoju. W pewnym momencie agresywny monodr...

"Nam wystarczy Mickiewicz" - i bardzo dobrze

Dzisiaj mam dla Was kolejny artykuł, który ukazał się na łamach Gazetki Festiwalowej Zderzenie Teatrów w Kłodzku oraz, dzięki uprzejmości pana Wiesława Kowalskiego, na wortalu teatralnym teatrdlawas.pl . Tym razem jest to recenzja spektaklu "Dziady - Noc Pierwsza" Teatru Wierszalin z Supraśla, o którym był też ostatni mój wpis . Część z nas może zadawać sobie pytanie: czy warto jeszcze wystawiać „Dziady”, co nowego można jeszcze pokazać, w jaki sposób coś odkryć? Można, na przykład, najzwyczajniej w świecie powrócić do korzeni i skupić się na tekście. Zrozumieć go i wyciągnąć główny sens. To udało się Teatrowi Wierszalin z Supraśla, który przyjechał do Kłodzka w ramach programu Teatr Polska. „Dziady. Noc Pierwsza” ilustruje mickiewiczowskie „Dziady cz. IV”, ale rozpoczyna je tekst z części II. Fantastycznym zabiegiem jest rozpoczęcie i zakończenie spektaklu przez reżysera, który niczym Guślarz wprowadza widzów w świat teatru i, jak powiedział sam Piotr Tomaszuk – bie...

Jak pracuje się z Tomauszkiem i Mickiewiczem?

Przy okazji Festiwalu Zderzenie Teatrów w Kłodzku, w którym mam przyjemność uczestniczyć, codziennie piszę co najmniej jeden tekst do gazetki festiwalowej. Ten prezentuję Wam jako pierwszy, ponieważ nie wydaje mi się, żebym prędko miała okazję porozmawiać z aktorami i reżyserem Teatru Wierszalin z Supraśla, a mają dużo ciekawego do powiedzenia. Oglądając spektakle Teatru Wierszalin, jednego możemy być pewni: forma jest doprowadzona do perfekcji, a aktorstwo znajduje się na najwyższym poziomie. Jaka jest relacja aktorów i reżysera, jak pracują? W rozmowie z reżyserem Piotrem Tomaszukiem i aktorami – Moniką Kwiatkowską oraz Bartłomiejem Olszewskim ujawniają się pewne tajniki. Podczas gdy uczestnicy warsztatów przygotowują scenki podsumowujące zajęcia przed pierwszym spektaklem Wierszalina, mnie udaje się porozmawiać z dwójką prowadzących, aktorów tego właśnie teatru. Interesuje mnie ich codzienna praca i atmosfera w zespole. Jak wyglądała praca nad Dziadami ? Po pierwsze:...