Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą praca

Wycisnąć cytrynę do końca, cz. II - #LudzieTeatru (#i_nie_tylko)

Izabela Karwacka w zawodzie charakteryzatorki działa już ponad 25 lat i wycisnęła z niego wszystko, co się da. Jest wolnym strzelcem i nigdy nie dała się ograniczyć przez pracę na etacie. Pracowała przy produkcjach filmowych, muzycznych, teatralnych, a aktualnie prowadzi także szkołę charakteryzacji i wizażu Magnus Film oraz sklep z kosmetykami naturalnymi. Pierwsza część wywiadu jest już na blogu – zapraszam! Jaka była najtrudniejsza charakteryzacja w twojej karierze, która przychodzi ci teraz na myśl? Takich charakteryzacji było wiele. Na przykład, w filmie Antoniego Krauzego „Czarny Czwartek” miałyśmy przygotować bardzo skomplikowaną charakteryzację.  Podczas wydarzeń Grudnia 1970, gdzie strzelano do ludzi, padły także strzały z czołgów. Postać, którą my odtwarzaliśmy, była osobą, która dostała w czoło odłamkiem krawężnika po takim właśnie wystrzale.  Współpracowałyśmy wtedy z osobami, które skonsultowały nam pewne stany.  Aktorka twarz miała dosyć mocn...

Wycisnąć cytrynę do końca - #LudzieTeatru (#i_nie_tylko)

Po nauce w Warszawie, wróciła na filmową prowincję, czyli do Gdańska. Na rynku charakteryzacji była tu prawie sama. Kilka osób pracowało na etatach w teatrach i telewizji, jednak Izabela Karwacka chciała być wolnym strzelcem i pracować przy filmach. W zawodzie jest już ponad 25 lat i wycisnęła z niego wszystko, co się da. Skąd pojawiła się u ciebie myśl o charakteryzacji? Jako rocznik ’69, nie miałam możliwości, żeby kupić sobie książki o malarstwie i oglądać to, co piękne, a miałam taką ogromną potrzebę. Od dziecka siedziałam u babci w biblioteczce i przeglądałam to, co ona zdążyła nagromadzić. Jej albumy zawierały sceny z życia innych epok i odbiegały od przestrzeni dziewczynki żyjącej w latach siedemdziesiątych. To mnie fascynowało. Później wpadł mi w ręce komiks, a zaraz potem sama zaczęłam je rysować. Tam trzeba było wyrażać emocje – buzia musiała być przerażona, skupiona, zadowolona. Zaczęło mnie pociągać to, ile twarz może wyrazić. Kiedyś, będąc w teatrze, zobaczyłam...

Nic nie dzieje się przypadkiem. #LudzieTeatru

Ewelina Dańko jest tancerką Teatru Muzycznego w Gdyni. Wszystko zaczęło się niewinnie. Poszła na rozmowę o pracę w momencie, kiedy w teatrze była pełna obsada, a w najbliższych miesiącach nie planowano żadnych castingów. Została przyjęta, tańczy w musicalach już dziesiąty rok i nie zamierza jeszcze kończyć. Chyba każda dziewczynka ma w swoim życiu taki czas, kiedy chce zostać piosenkarką, aktorką albo właśnie tancerką. Kiedy to się zaczęło u Ciebie i jak udało Ci się przekonać rodziców do tego, że chcesz to robić naprawdę? U mnie to się w zasadzie zaczęło od rodziców.  Byłam dzieckiem, które miało masę energii. Mama stwierdziła, że gdzieś trzeba to rozładować.  Jako pięciolatkę zapisała mnie do centrum kultury na, były tam lekcje z baletu dla dzieci. Prowadzący, po szkole baletowej, wypatrzył mnie i powiedział że się nadaję. Chodziłam na te zajęcia jakieś 2 lata i oczywiście bardzo mi się podobało, bo były białe paczuszki, pozycje, występy i wszystko ładnie, p...

Jak pracuje się z Tomauszkiem i Mickiewiczem?

Przy okazji Festiwalu Zderzenie Teatrów w Kłodzku, w którym mam przyjemność uczestniczyć, codziennie piszę co najmniej jeden tekst do gazetki festiwalowej. Ten prezentuję Wam jako pierwszy, ponieważ nie wydaje mi się, żebym prędko miała okazję porozmawiać z aktorami i reżyserem Teatru Wierszalin z Supraśla, a mają dużo ciekawego do powiedzenia. Oglądając spektakle Teatru Wierszalin, jednego możemy być pewni: forma jest doprowadzona do perfekcji, a aktorstwo znajduje się na najwyższym poziomie. Jaka jest relacja aktorów i reżysera, jak pracują? W rozmowie z reżyserem Piotrem Tomaszukiem i aktorami – Moniką Kwiatkowską oraz Bartłomiejem Olszewskim ujawniają się pewne tajniki. Podczas gdy uczestnicy warsztatów przygotowują scenki podsumowujące zajęcia przed pierwszym spektaklem Wierszalina, mnie udaje się porozmawiać z dwójką prowadzących, aktorów tego właśnie teatru. Interesuje mnie ich codzienna praca i atmosfera w zespole. Jak wyglądała praca nad Dziadami ? Po pierwsze:...