Przejdź do głównej zawartości

Wewnątrz muzyki

Festiwal Between.Pomiędzy, to nie tylko spektakle teatralne i happeningi. To także rozmowy, czytania performatywne, spotkania z twórcami, a także koncerty i projekcje filmowe. We wtorek w Teatrze Boto w Sopocie, można było zobaczyć film "Ucho wewnętrzne" w reżyserii Magdaleny Gubały i Szymona Uliasza. Dokument pokazał muzyczną biografię jazzmana Mikołaja Trzaski.

Rozpoczął on studia na gdańskim ASP, jednak szybko zrezygnował z malarstwa na rzecz muzyki. Pierwsza część filmu to "Improwizacje". Główny bohater wraz ze swoimi partnerami z różnych zespołów  jazzowych tłumaczą, co to znaczy improwizować w muzyce. Każdy z nich kładzie duży nacisk na współodczuwanie. Ważniejsze w jazzie jest czucie, wyrzucanie z siebie wszystkich emocji, niż trzymanie się nut i harmonii. "Podstawą wszystkich działań jest intencja" - kwituje jeden z muzyków.

Fot. Alicja Szemberska, fanpage BETWEEN.POMIĘDZY

Podróż
Mikołaj Trzaska jest ukazany w dokumencie w ciągłej podróży. Koncertuje i przekazuje swoją wiedzę w różnych miejscach, gra z różnymi ludźmi. Niektóre fragmenty wywiadów wykorzystanych w filmie  zostały zrealizowana w pociągu. Myślę, że to powód, dla którego film znalazł się na Between, którego tegoroczne hasło to Mapy. Muzycy w dokumencie zostali przedstawieni w ciągłej podróży - po mapie Europy i wewnętrznej, w poszukiwaniu nowości i świeżości w muzyce. Druga część dokumentu to "Ślady". Opowiada o inspiracjach odgrywających ważną rolę w twórczości Trzaski. Zrealizował między innymi projekt, w którym bodźcem do działania było pochodzenie jego matki - Żydówki. Starał się odkryć na nowo i zdefiniować po swojemu twórczość chasydzką.

Ludzie
Dwie ostatnie części wracają do kontaktów z ludźmi oraz uczuciami ich dotyczącymi. "Spotkania" to fragment dotyczący współpracy Mikołaja Trzaski m.in. z Teatrem Dada von Bzdülöw. "Utrata" to część wypełniona w głównej mierze przemyśleniami Andrzeja Stasiuka na temat śmierci jego przyjaciela. Opisuje to uczucie zdenerwowania, "że ktoś cię zostawił". Artystom nasuwają się istotne pytania, jak np. "Co chcę tak naprawdę robić?"


Sztuka

Muzyka dla bohaterów dokumentu jest czymś wyjątkowym. Chociaż ja z muzyką mam niewiele wspólnego, to ten wyjątkowy nastrój tworzenia i ciągłego odkrywania się na nowo, był mi bliski. To jak poszukiwanie tego jednego obrazu, który chcemy przedstawić i przekazać widzom w spektaklu. "Muzyka daje szansę, aby wypowiedzieć historię niewypowiedziane" - mówi jeden z bohaterów. Pokusiłabym się o stwierdzenie, że to sztuka, w tym teatr, malarstwo, rzeźba, taniec, daje nam tę możliwość.




Co ciekawe, po projekcji filmu odbył się koncert Mikołaja Trzaski i Andrzeja Stasiuka. Dokument był więc wyjątkową formą zaprezentowania publiczności tych dwóch postaci. Nie mogłam jednak wziąć udziału w tym wydarzeniu, czego troszeczkę żałuję.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Lekkie szaleństwo

Już dzisiaj na deskach Teatru Muzycznego w Gdyni będzie miała miejsce premiera spektaklu Michała Zadary pod tytułem „Cud albo Krakowiaki i Górale”. XVIII – wieczny tekst Wojciecha Bogusławskiego w zderzeniu z rozpadającym się teatrem… wychodzi bardzo ciekawie. O jednej z głównych postaci, Dorocie, w krótkiej rozmowie opowiadają Karolina Trębacz i Mariola Kurnicka. Jaki jest główny problem Doroty? Karolina Trębacz : Pragnie młodego chłopaka, ma na niego ochotę. On jej jednak nie chce. Mariola Kurnicka : Dorota starego męża, który nie daje jej satysfakcji . Nie potrafią się porozumieć w domu, więc szuka nowej relacji, żeby się rozładować. Ona jest napalona. To jest jej problem - żeby w końcu zrobić rozwiązać tę uciążliwą sytuację. Ale nie udaje jej się tego dokonać? Mariola Kurnicka : Nie udaje się i to doprowadza ją do furii, wręcz dzieli na pół. Nie wie w końcu, czy ma zostać przy swoim starcu, czy jednak próbować dalej ze Stachem. Co jest najciekawszego w ...

Wolność wypowiedzi to wartość nadrzędna

Prezentacja Klątwy Olivera Frljića na festiwalach w Polsce często wywołuje skrajne emocje wśród lokalnych społeczności. Także tym razem, w Słupsku, nie obyło się bez ataku na teatr oraz pikiety przed spektaklem.  Wywiad z Barbarą Wysocką, aktorką Teatru Powszechnego w Warszawie. Czy w trakcie powstawania spektaklu zdawała sobie Pani sprawę z szumu, jaki on wywoła? Teraz część Waszych wystąpień poprzedzonych jest pikietami czy protestami. Kiedy już było wiadomo, jakie będą kluczowe tematy tej produkcji i jak o nich będziemy mówić, stało się oczywiste, że spektakl wywoła skrajne reakcje. Jednak największy szum spowodowały prawicowe media, używając nielegalnie zarejestrowanych i wyrwanych z kontekstu fragmentów spektaklu, w celu wywołania zamieszania i negatywnych reakcji. Nie przestaliśmy grać, bilety wciąż sprzedają się świetnie, prezentujemy spektakl w Polsce i za granicą, a widzowie reagują entuzjastycznie, więc nagłośnienie sprawy tylko pomogło ...

Sześć wspaniałych wizyt w Teatrze Muzycznym w Gdyni - cz. II

Dzisiaj wracam do Was z drugą częścią podsumowania moich ostatnich kilku odwiedzin w Teatrze Muzycznym. Gorąco zapraszam na pierwszą część ! "Wiedźmin" - reż. Wojciech Kościelniak Nie czytałam sagi o Wiedźminie Andrzeja Sapkowskiego, nie grałam w grę o tym tytule, ani nie oglądałam filmu. Poszłam na spektakl całkowicie "czysta", jak pewnie znaczna część widzów. Spektakl zrobił na mnie wrażenie - zdecydowanie był widowiskowy (akrobacje, scenografia, wyjątkowy sposób tworzenia spektaklu przez Wojciecha Kościelniaka), ale drugi raz poszłabym dopiero po zapoznaniu się z książkami. Podczas spektaklu wyświetlane było położenie bohaterów w miejscu i czasie, ale niestety w żaden sposób to nie pomagało, przez co często gubiłam się w chronologii i logice wydarzeń. Jestem ciekawa opinii osób znających perypetie Wiedźmina od podszewki. "Tlen" - reż. Rudolf Zioło Nie miałam dodawać do tego zestawienia spektaklu "Tlen", ale jednak uzupełnię tę mini...